HJC FG-14

HJC FG-14

O tym, że kierowca jednośladu musi na głowę zakładać kask mówią nam przepisy. Przepisy nie mówią jednak jakiego orzecha na jaki pojazd powinno się zakładać. O tym, mówią gusta, a że o gustach się nie dyskutuje to.... przetestowaliśmy kask tzw. integralny, o którym można powiedzieć, że dedykowany jest dla posiadaczy pojazdów o sportowym charakterze.

HJC FG-14 bo o tym modelu tekst traktuje, jest dość dobrze znanym i cenionym kaskiem na rynku... amerykańskim. Rok 2008 jest co prawda dla niego ostatnim rokiem produkcji albowiem zastąpił go nieco zmodyfikowany brat - FG-15. Nie mniej jednak różnice są niewielkie ale my nie o tym...
Za wielką wodą kaski firmy HJC są równie powszechne co u nas AGV, Shark, Airoch czy Shoei. W Polsce? Hmm... marka niezbyt kojarzona ale od jakiegoś czasu cieszy się coraz większym zainteresowaniem szczególne, za sprawą ładnych modeli szczękowych, wśród właścicieli stonowanych jednośladów w tym skuterów.
Prawdopodobnie dzieje się to za sprawą zarówno bardzo dobrego wykonania jak i niewygórowanej ceny.

Przyjrzyjmy się naszej testówce.
Kask ma za sobą ładnych parę tysięcy kilometrów przejechane zarówno na różnego sortu skuterach jak i na szeroko pojętych motocyklach sportowych. Po tym czasie jedyne co wskazuje na fakt bycia używanym to zmechacona wyściółka. Ciężko to nazwać minusem, nawet najdroższe jeansy w końcu ulegają wytarciu, toteż nie ma co się zrażać.
Kask jak przystało na klasę średnią ma w pełni wyjmowalną wkładkę, która mimo kilu prań, wyjmowań i innych zabiegów nigdzie nie puściła na szwach. Materiał się nie popruł i nic nie odpadło. Dodatkowo wkładka jest bardzo komfortowa i milutka w dotyku. Nie posiada szwów w miejscach gdzie szwów posiadać nie powinna (znam kaski, gdzie szew leci przez długość policzka miętosząc nam ów policzek przez cały czas...niezbyt miłe zjawisko).
Za wkładkę należy się duży plus. Jedynie mogłoby być ciut więcej miejsca nad uszami - kierowcy jeżdżący w okularach mogą narzekać na ucisk.
Okularnikom może też przeszkadzać nosek (wyjątkowo upodobałem sobie ten element), który można w każdej chwili odpiąć i pozbyć się drażniącego elementu.

Ale zdejmijmy kask na chwilkę. W tym celu musimy skorzystać z zapięcia (co by się wypiąć).
Zapięcie jest bardzo wygodne i proste w użyciu. Wypinanie polega zaledwie na pociągnięciu czerwonego guziczka kciukiem i cyk, jesteśmy wolni. Dodatkowo taśmy zapięcia są wyposażone w miękkie poduszeczki, dzięki czemu na podbródku nie mamy czerwonych obtarć i jazda nie jest horrorem. Taśmy zapięcia mają jednak pewną wadę. Regulacja długości taśmy jest po prostu kiepska i nie trzyma ustawionej długości. Może dla tego, że taśmy wykonano z dość śliskiego i miękkiego materiału? Ciężko powiedzieć. W zasadzie po każdej jeździe trzeba na nowo regulować długość paska. Szkoda.

Ok rozpięliśmy się, no to ściągamy skorupę.
I o to mamy przed sobą FG-14 w pełnej krasie. Dwa wloty powietrza. Spoilerek z "wyciągami" i dość ciekawe malowanie.
Wszystko sprawia wrażenie solidnego i daje sportową nutę.
Przedni wlot powietrza jest bardzo łatwo wyczuć nawet w grubej rękawiczce i co ważne - naprawdę czuć różnicę między otwartym a zamkniętym. Szczególnie jak się jedzie z założonym noskiem.
Drugi wlot umieszczono na "czole". Choć trzeba mieć dość wysokie czoło, żeby tak określić umieszczenie owego wlotu. Mniejsza z tym. Również górny wlot bardzo łatwo się obsługuje.
Dobrze wyczuwalny "cycek" nie wymaga długich poszukiwań i wystarczy zrobić gest "przeczesywania grzywy" aby go znaleźć. Gorzej z wyczuwaniem działania. Wichury w każdym bądź razie nie ma a i głowa w kasku na komfort termiczny narzekać nie może.
Nigdy nie było mi w tym kasku ani za zimno ani za gorąco. A jeździło się w baaardzo różnych warunkach.

Przyjrzyjmy się jednak temu, co chroni nasze oczy przed natrętnymi muchami i innym latającym plugastwem - szybka.
Muszę szczerze przyznać, że z wszystkich kasków jakimi jeździłem, szybka w HJC jest prawie najlepsza (ustępuje w/g mnie tylko szybkom Shoei z pin-lockiem)
Naklejka zapobiegająca parowaniu - zapobiega parowaniu nawet gdy jedziemy w temperaturze 2 st.C !! Szybka mimo przejechaniu spokojnie 20kkm ma ledwie parę rysek i to najczęściej powstałych w wyniku mojego niedbalstwa. Po prostu wizjerka nie ima się ani robactwo, ani piach, ani drobne kamyki lecące z pod TIRów. Dopełnieniem tego idyllicznego obrazu jest to, że przez ten okres czasu nie trzeba było regulować mechanizmu szybki. Cały czas pięknie dociska do ciągle elastycznej uszczelki i ciągle prosto i szybko, bez użycia jakichkolwiek narzędzi możną ową szybkę zdjąć celem umycia.
Duży plus. 

Wspomniałem na początku o nosku. Musze przyznać, że ciężko było przyzwyczaić się do tego ustrojstwa. A jak się okulary nosi to już w ogóle koszmar. Jednak jeżdżąc jakiś czas z noskiem, muszę powiedzieć, że nie wyobrażam sobie, jak można się bez niego obyć.
Fakt, troszkę ogranicza pole widzenia, szczególnie w dół. Ale w chłodniejsze dni raz izoluje górną część twarzy od dolnej, dwa wspomaga antyfogingową wklejkę szybki. Do tego przestraszona mina małych dzieci w chwili gdy się na nie spojrzy...bezcenne...

Ale trochę może o bezpieczeństwie i samej jeździe.
Skorupa FG-14 została wykonana z trzech różnych materiałów. Włókna szklanego, spectry i kevlaru! Dzięki temu jest odpowiednio sztywna i zarazem wytrzymała. A to z kolei daje prosty rezultat - kask spełnia wszelkie możliwe atesty i normy bezpieczeństwa.
FG-14 jak wspomniałem jest wygodny. Nie jest jednak super cichy.
Jadąc powyżej pewnych prędkości możemy usłyszeć irytujący gwizd powietrza. Zmienia się jego natężenie w zależności od wysunięcia głowy ponad szybkę, ale na skuterze takim jak np. Kymco Xciting możemy spokojnie schować się za szybkę delektując ciszą i dźwiękiem silnika. Jadąc zaś pojazdem bez szybki, gdy jesteśmy bezpośrednio wystawieni na pęd powietrza - trzeba popracować nad odpowiednim pochyleniem głowy aby zminimalizować szum wytwarzany przez opływające nas powietrze.
Nie ma też zjawiska rzucania głową na lewo i prawo. Kask jest bardzo stabilny i daje bardzo duże poczucie bezpieczeństwa mimo, iż w mocno zabudowanych jednośladach często jesteśmy narażeni na uderzenia wiatru właśnie w okolicach głowy!
Dodatkowo niska masa (1400g dla S) sprawia, że nawet długa trasa nie powoduje zmęczenia szyi a w razie wypadku nie ma aż takich bezwładności.

Reasumując.
FG-14 jak wspomniałem na samym początku nie jest już produkowany. Jest natomiast ciągle dostępny na rynku i można go spokojnie nabyć.
Myślę, że warto szczególnie, że w latach produkcji model ten kosztował niemal 800zł a teraz można go dostać w promocyjnych cenach już od 440zł !!
Za te pieniądze otrzymujemy bardzo dobrze wykonany kask, gwarantujący wysoki komfort, bezstresową eksploatację i bardzo duży poziom bezpieczeństwa, nie porównywalny do kasków wykonanych z ABS a często kosztujących właśnie ok 400zł.


Plusy:
- wykonanie
- komfort
- nosek
- trwała szybka z antyfogiem
- mechanizm szybki
- wyjmowalna wkładka
- bardzo wysokiej jakości lakier
- prosty i w miarę skuteczny system wentylacji
- stabilność podczas jazdy
- niska masa

Minusy:
- nie trzymający regulacji pasek
- przy dużych prędkościach i złej pozycji potrafi być głośny