Świat maxi skuterów jak każdy zauważył ulega ciągłemu się rozwojowi. Dowodzi tego choćby pojawienie się tak nietuzinkowego pojazdu jak GIlera GP800. Wychodząc naprzeciw potrzebom klienta, Piaggio w 2001 roku postanowiło troszeczkę zmodernizować model X9 250.
Wielu wydaje się, iż model 250 Evolution różni się od 250 tylko wyglądem.
I jest to w zasadzie poprawne podejście! Evolution dostał parę kosmetycznych ale istotnych zmian. Idea zaś pozostała taka sama - duży, komfortowy, stabilny i łatwy w prowadzeniu pojazd do miasta i niedalekiej turystyki.
Co zatem ma takiego Evolution czego nie ma zwykłe 250?
W poprzednim modelu wiele osób narzekało na zbyt miękką kanapę. Po prostu długa jazda stawała się męcząca dla naszych czterech literek. Aktualnie, kanapa zyskała na twardości pozostawiając jednak spory zapas komfortu. Tym bardziej, że naprawdę jest na czym się usadowić. A biorąc pod uwagę stopniowanie i regulację oparcia kierowcy - za kanapę należy się plus. Naprawdę dobrze im to wyszło. A jedyne co mogło irytować to fakt, iż osoby.. hmm.. powiedzmy korpulentne są narażone na wyciąganie nóg w poszukiwaniu podparcia. Skuter ma wysoko umieszczoną kanapę i tyle. Nie można tego uznać za wadę, szczególnie, że skuter w przeciwieństwie do motocykla pozwala w czasie postoju radośnie stanąć nad tunelem środkowym...
Jak już stanęliśmy np. pod światłami, to przyjrzyjmy się elementowi informującemu nas o tym ile jedziemy, ile jeszcze przejedziemy i ile już przejechaliśmy - zegary.
W zasadzie zmiana w zegarach ograniczyła się do zmiany barwy tła na białe z napisem X9.
Mało czytelne w słońcu kontrolki pozostały mało czytelne. Cyfrowy wyświetlacz, na którego wodoodporność użytkownicy często narzekają dalej daje powody do narzekań. I same zegary analogiczne - czytelne, zrozumiałem, ładne. Szkoda tylko, że pozostał denerwujący mankament owego układu - kontrolki z nad wyświetlacza zachodzą na zegary przesłaniając ich część. Nie każdemu musi to przeszkadzać. Mnie z racji niskiego wzrostu (170cm) przeszkadzało. Prawdopodobnie wyżsi użytkownicy nie zwrócili by na to uwagi.
Na pewno jednak zwrócą uwagę na lusterka albowiem lusterka zyskały nowy, do dziś dzień modny (można powiedzieć, że jak na 2001 rok to ponadczasowy) motyw - kierunkowskazy. Ważne jest też, że lusterka są na stałe wkomponowane do przedniej obudowy skutera. I trzeba przyznać projektantom Piaggio, że wyszło im to wyjątkowo dobrze! Tym bardziej, że połączyli świetny wygląd z funkcjonalnością i dobrą widocznością. Przy okazji, jeśli szukając dla siebie X9 250 Evo traficie na egzemplarz bez lusterek w kolorze nadwozia i kierunkowskazów - 100% pewności, że sprzęt po glebie (Mowa o Evo, zwykłe 250 było wyposażone w czarne, paskudne lusterka)!
Dobrze, zostawmy już w spokoju spoglądanie za siebie i spójrzmy na drogę. Drogę zaś oświetlają dwa reflektory.
Piaggio już w poprzednim modelu zachwycał światłami. Jasny, silny snop światła skutecznie wyrywa nocy niebieską wstęgę szosy w dzień zaś przyczynia się do poprawy naszego bezpieczeństwa informując katamaraniarzy o zbliżającym jednośladzie. Jedyna zmiana to fakt, iż nie można wyłączyć świateł mijania. Są one włączane od razu po przekręceniu kluczyka. Jedno czego nie rozumiem - skuter ma dwa piękne reflektory i zamiast świecić na raz z obydwu to prawy odpowiada za mijania a lewy za światła długie... czy to takie trudne dla Piaggio, żeby świecić z obu reflektorów na raz? O ile by to jeszcze poprawiło oświetlenie drogi i bezpieczeństwo kierującego!
Z świetlnych "dziwactw" pozostało jeszcze usytuowanie przycisku pass (krótkie mrugnięcie długimi). Czemu nie pod palcem wskazującym tylko pod kciukiem? Kilka razy przebijając się w korku i chcąc mrugnąć kierowcom co by się rozstąpili niczym Morze Czerwone przed Mojżeszem złapałem się na tym, iż szukałem passa właśnie pod palcem wskazującym a nie kciukiem!
Wspominając o "mrygaczku" warto szybko określić jakie pstryczki-elektryczki oferuje nam X9. Dużo tego nie ma.
Z prawej strony switch zapłonu i przycisk startera. W modelu 500 są jeszcze przyciski obsługi systemu PICS (seryjne radio + interkom). Lewa strona to wspomniany włącznik świateł długich służący jednocześnie za pass. Kciukowi lewej dłoni powierzamy jeszcze załączanie i wyłączanie kierunkowskazów, klaksonik i światła awaryjne. Poprostu sprawdzone, intuicyjne rozwiązania. Oczywiście w 500-tce mamy jeszcze wyświetlacz PICSa, tu jedynie paskudną, odstającą zaślepkę.
No dobrze, rozsiedliśmy się na wygodnej kanapie, nacieszyliśmy oczy zegarami, światłami i lusterkami ale co zrobić ze "szpejami" typu komórka czy portfel? To samo co w każdym innym X9!
Nie ma tu żadnej zmiany. Schowków są trzy sztuki, z czego dwa zamykane. Na podkreślenie zasługuje fakt, iż schowki zamykane są tylko i wyłącznie poprzez zablokowanie kierownicy. Rozwiązanie takie zapobiega przypadkowemu zatrzaśnięciu kluczyka w schowku, co niektórym się przydarza.
Przypomina też o zablokowaniu kierownicy, co w warunkach naszego państwa nie pozostaje bez znaczenia!.
Przy kierownicy mamy łatwo dostępne miejsce na portfel lub telefon (schowek nie zamykany). Warto wspomnieć, iż Włochom udało się znacznie lepiej rozwiązać klapkę owego schowka i spokojnie można wyjąć wszelkie skarby nawet w motocyklowej rękawiczce (w przeciwieństwie do Burgmana AN400K3). W osłonie nad tunelem mamy pierwszy zamykany schowek niby na rękawiczki (znajdują się tam też cięgna do otwierania wlewu paliwa oraz awaryjne cięgno do otwierania schowka pod kanapą) i niestety nie ma się po nim spodziewać większych możliwości. Co ciekawe schowek ten otwiera się po przyciśnięciu stacyjki więc próżno szukać nam klamek, guzików czy innych elementów :D Ostatnim schowkiem jest ten, który sprawia, iż skuter jest takim a nie innym pojazdem. Schowek pod kanapą. Na uwagę zasługuje system otwierania tegoż schowka. Wystarczy przycisnąć guziczek pod kierownicą aby mieć dostęp do schowanych skarbów. Schować zaś można spokojnie kask, plecak, parę książek i ładowarke telefonu, którą można podłączyć do 12V gniazdka i ładować sobie radośnie telefonik czy lapka w drodze do pracy/szkoły
Zostawmy wreszcie to co widać na rzecz tego co drzemie pod schowkiem na kask.
Tak. Między plastikami umieszczono znaną i lubianą jednostkę 250ccm (w rzeczywistości 244ccm ale 250 brzmi dumniej ). Czterosuwowe serduszko biję z siłą 22 kucyków . Wystarczy to, aby pojazd dynamicznie i dość szybko przemieszczał się po mieście i w trasie. Jednostka okazała też się niezwykle cicha i miękko zestrojona. Silnik bardzo ochoczo reaguje na ruch prawą ręką. Dynamika i elastyczność silnika pozwalają na sprawne wyprzedzanie wolniejszych pojazdów i rozpędzenie skutera w jedną osobę do licznikowych 140km/h (przy kierowcy ważącym 60kg i chowającym się możliwie głęboko za szybą). Nie jest to jednak prędkość z jaką chciałoby się tym skuterem podróżować. Pojazd robi się w tedy trochę nerwowy i podatny na podmuchy wiatru. Optymalną prędkością jest ok 110-120km/h bez trudu osiągane nawet z pasażerem! Przyspieszenie zaś od 0 do 100km/h plasuje się w granicach 10 sekund co uważam za wynik znakomity! Warto nadmienić, iż mocne odkręcenie manetki gazu powoduje utrzymywanie się przez dłuższy czas obrotów w granicach 7000. Wynika to zapewne z najwyższego momentu obrotowego (20Nm) właśnie w okolicach 6500-7000 obr
Co ciekawe silnik wykazuje się raczej średnim/niskim zużyciem paliwa. Niecałe 4litry na 100 km nie jest ani dużo ani mało. Szczególnie, że sucha masa pojazdu to niemal 170 kg a i powierzchnia czołowa nie jest mała!.
Rozpędziliśmy się już, to teraz hamowanko.
A hamulce zasługują na zdecydowaną pochwałe. Z przodu dwie tarcze 240mm z dwutłoczkowymi pływającymi, jednostronnymi zaciskami Brembo, z tyłu tarcza 240mm również z dwutłoczkowym ale dwustronnym zaciskiem. Co ciekawe skuter chyba jako pierwszy na rynku wyposażono w system zintegrowany sprawiający, iż wciskając lewą dzwignię, działa jedna tarcza z przodu i hamulec tylny. Wciskając zaś prawą klamkę, działają obydwie tarcze z przodu. Przyjemna sprawa, tym bardziej, iż siła hamowania połączona z świetną przyczepnością opon sprawia, iż droga hamowania zależy tylko od tego, czy kierowca jest w stanie utrzymać się w siedzeniu :) Ogromny plus za hamulce.
Na drogę hamowania niemały wpływ ma zawieszenie. Evolution z przodu został wyposażony w hydrauliczny widelec teleskopowy, o średnicy 35 mm i skoku 90 mm z tyłu zaś dwa amortyzatory hydrauliczne o skoku również 90mm ale z możliwością 4 stopniowej regulacji naprężenia wstępnego. Zawieszenie zestrojone zostało na tyle miękko, żeby wybierać nierówności polskich dróg i jednocześnie na tyle twardo, żeby nie bujało w zakrętach.
Niestety skuter o ile w korkach i na prostej drodze prowadzi się bardzo przyzwoicie o tyle w zakrętach ciężko stwierdzić jak jechać. Czasem jest to łagodne i pełne majestatu przetaczanie, a czasem ostre wejście zachęcające do głębokiego pochylenia. Niestety, pewności w chodzeniu po zakrętach nie miałem do końca testu. Może to przez wysoko umieszczony środek ciężkości? A może po prostu jakość i utrzymanie dróg nie pozwalające na pewne i spokojne pokonywanie zakrętów?
Jak już siedzimy, silnik mruczy między nogami, kilometry ulegają bezlitosnemu nawijaniu - wczujmy się w otaczające nas środowisko.
Trzeba przyznać, iż dzięki Piaggio nie będzie to takie proste. Otóż projektanci się nieźle nagłowili, żeby kierowca dojechał "suchą nogą" do domu. Nie można powiedzieć tego natomiast o pasażerze. Nieszczęśnik jest cały czas targany podmuchami wiatru. Nic przyjemnego, szczególnie jak się nie ma motocyklowego ubioru.
Za kierownicą zaś irytowało pewne zjawisko. Otóż powyżej 50km/h o ile pada deszcz to nogi i klatkę mamy suchą ale nagle zaczyna wiać wiatr w plecy wpychając tam krople wody. No cóż. Zjawisko typowe dla maxi skuterów. Można się pobawić 3-stopniową regulacją szyby albo zanabyć większą szybę (dostępną w katalogu akcesoriów) ale trzeba się w tedy liczyć ze zwiększeniem zużycia paliwa i pogorszeniem osiągów skutera. Wracając do szyby, irytował fakt, iż szyba uginała się w czasie jazdy, szczególnie gdy skuter wystawiony był na podmuchy wiatru.
No dobrze, podsumujmy wreszcie Evolutiona.
X9 250Evo w chwili wejścia na rynek X8 zostało oddalone na drugi plan. W zasadzie Evo 250 dostępna jest tylko na niektórych rynkach i głównie na zamówienie. Nowa sztuka kosztuje ok. 3800 euro. Trochę szkoda, bo skuter daje bardzo dużo przyjemności z jazdy. Co prawda bardziej nadaje się dla statecznego 40-latka niż dynamicznego 20-latka ale przecież i wśród młodych ludzi trafiają się miłośnicy statecznych pojazdów a i w śród starszych motocyklistów spotykamy maniaków prędkości!
Nie ma jednak co płakać nad rozlanym mlekiem. Skuter jest łatwy do znalezienia na rynku wtórnym i to w bardzo korzystnej cenie bo pierwsze roczniki w dobrym stanie dostępne są już od 7000-8000 złotych.
A trzeba przyznać, że jeśli szukamy ładnego, w miarę dynamicznego i pojemnego skutera, to lepiej trafić nie można.
Komfort jaki zapewnia zawieszenie i pozycja za kierownicą stawia ten skuter w czołówce maxi. Układ hamulcowy jest po prostu rewelacyjny (w/g mnie najlepszy w klasie skuterów 250!) Również katalog akcesoriów jest bardzo bogaty!
A o części do silnika nie ma się co obawiać albowiem identyczna jednostka jest stosowana w X8, Beverly 250 czy Mp3 250.
Jeżeli więc szukasz skutera o niebagatelnym wyglądzie, przyzwoitym wyposażeniu i sporej ergonomii - X9 250 Evolution jest strzałem w dziesiątkę!
Dane techniczne
Pojemność silnika: 244 ccm.
Silnik: jednocylindrowy, czterosuwowy, chłodzony cieczą, zasilany gaźnikiem z pompą podciśnieniową
Max. moc: 22KM przy 8250 obr./min
Max. moment obr.: 20 Nm przy 6500 obr./min
Skrzynia biegów: przekładnia CVT ze sprzęgłem odśrodkowym
Zawieszenie przód: hydrauliczny widelec teleskopowy, średnica goleni 35 mm, skok 90 mm
Zawieszenie tył: dwa amortyzatory hydrauliczne z regulacją naprężenia wstępnego sprężyn i skoku 90 mm
Hamulce: Zintegrowany układ hamulcowy.
Hamulce przód: tarcze o średnicy 240 mm z pływającym, dwutłoczkowymi zaciskami Brembo
Hamulec tył: tarcza o średnicy 240 mm z dwutłoczkowym zaciskiem.
Opona przód: 120/ 70/ 14
Opona tył: 140/ 70/ 14
Długość: 2130 mm
Szerokość: 910 mm
Wysokość siedzenia: 790 mm
Masa sucha pojazdu: 168 kg.
Pojemność zbiornika paliwa: 14.5 l.
Maksymalna prędkość : licznikowo 140km/h (jedna osoba)
Zużycie paliwa: 3,8-4 litra/100k
To tylko cztery kroki:
Zarejestruj się