Konserwacja amortyzatora i łożysk główki ramy

Konserwacja amortyzatora i łożysk główki ramy

Wiele osób serwisując w domu skuter zwraca uwagę na silnik, hamulce, wszelkie śrubki itp, zapominając bądź świadomie unikając dość ważnej czynności - wymiany oleju w lagach amortyzatora oraz kontroli łożysk główki ramy.

Zabierzmy się więc do pracy a zaczniemy od skompletowania narzędzi.

Co Ci będzie potrzebne.
Przedewszystkim dobre chęci. Kolejnym ważnym elementem będzie typowy gwiazdkowy śrubokręt, śrubokręt płaski. Komplet kluczy imbusowych (w większości przypadków klucz nr.6 wystarcza, ale różnie to bywa). Klucze oczkowe od 13-17 (tu podobnie jak z imbusami, nigdy nic nie wiadomo), strzykawka (najlepiej 10ml) lub coś do dokładnego odmierzenia oleju.
Przyda się też klucz pazurkowy, klucz do rur a w skrajnych przypadkach poprostu młotek i przecinak.
Niezbędny będzie też świerzy olej do amortyzatorów, nafta oraz dobry smar do łożysk.

Masz już narzędzia, więc do dzieła.
W pierwszej kolejności musisz dostać się do amortyzatora. W tym celu konieczne będzie pozbycie się większości przednich plastików. Eliminujemy zatem czasze przednią, błotnik i każdy inny element ograniczający dostęp do półki amortyzatora.
Masz już przed sobą żałosny widok rozebranego do połowy skutera. Teraz trzeba go w jakiś sposób ustawić tak, aby przednie koło było w górze. Jeśli masz nóżkę centralną to wystarczy coś podłożyć pod podłogę. Jeśli masz tylko boczną, cóż zostawiam tę kwestię Twojej pomysłowości.
Ok,  koło przednie w górze więc nie czekaj tylko je odkręć. Po zdjęciu koła pamiętać należy o ponownym montażu ośki koła. Usztywni to lagi, dzięki czemu praca będzie dużo prostsza.

W tym momencie musisz się zastanowić czy ograniczasz się do wymiany oleju, czy też odrazu kontrolujesz łożysko głóki ramy.

Jeśli tylko olej -  odkręć główne śruby na koronie amortyzatora, wyjmij i wyczyść w nafcie sprężyny. Odkręć następnie kluczem imbusowym śrubę na dole lagi i zlej olej. Po zlaniu warto kilka razy „popompować” lagą w celu pełnego zlania oleju oraz przepłukać układ świerzym olejem. Następnie wkręć śrubę imbusową i za pomocą strzykawki podaj odpowiednią ilość oleju. Wkręć śrubę w koronę, i wykona to samo względem drugiej lagi.
Teraz skręć wszystko do kupy i ciesz się lepszą amortyzacją przedniego koła. Bardzo ważne jest, aby w obu lagach było tyle samo oleju!!! W przeciwnym wypadku może pojawić się niebezpieczne ściąganie skutera, co może doprowadzić do groźnych sytuacji!!

Jeśli jednak chcesz przy okazji sprawdzić/przesmarować łożyska główki ramy, to czeka nas nieco więcej pracy.
Jesteśmy na etapie zdjętego koła. To teraz odkręć wszystko co jest przyczepione do lag i stanowi połączenie resztą skutera. Czyli zacisk hamulca i co tam jeszcze producent zamontował.
Następnie musisz odkręcić kierownicę. Jest to dość prosta czynność wymagająca odkręcenia góra dwuch śrubek.
Amortyzator przykręcony jest do ramy za pomocą dwuch narkętek. Jedna jest dokręcająca druga kontrująca. Aby je odkręcić potrzebny będzie klucz pazurkowy. Jeśli nie masz takowego - można poszukać klucza do odkręcania rur. Jeśli i tego zabrakło - pomoże tylko młotek z przecinakiem.
Udało się odkręcić? To idziemy dalej. Amortyzator powinno się już dać spokojnie wyjąć z ramy.
Pamietaj aby być bardzo ostrożnym! Tuż przy półce znajduje się bieżnia łożyska, do której mogą być przyklejone smarem kulki! Lepiej, żeby Ci nie powypadały, więc zgarnij je odrazu do pudełeczka z naftą. Niech sobie poleżą w nafcie to się wyczyszczą i będą gotowe do montażu. W lepszych skuterach są montowane wianeczki. Jeśli powypadały z nich kulki - trzeba je wymienić.
Ok, mamy już amortyzator wyjęty z ramy. Czyścimy odrazu miski sterów oraz bieżnie. Sprawdzamy czy są gładkie, czy nie ma gdzieś wgłębień, nierówności itp. Tak samo oglądamy kuleczki/wianki. Powinny być równe, okrągłe i bez śladów zużycia. Jeśli tak jest - nakładamy na miski smar do łożysk i układamy kulki. Najczęściej są 22 kulki. Jak mamy wianek - nie musimy liczyć.
Przejdzmy teraz do amortyzatora. Mając go „na wierzchu” wystarczy odkręcić śruby w koronie, wyjąć sprężyne, przechylić amortyzator i zlać olej. Pamiętaj o wcisnięciu lagi do goleni. Dzięki temu wylejesz cały olej! W celu lepszego wyczyszczenia można lage przepłukać najpierw świerzym olejem (który trzeba będzie wylać!). Następnie uzupełniamy olejem, wkręcamy śrubę i cieszymy się „odmłodzonym amorkiem”. Bardzo ważne jest, aby w obu lagach było tyle samo oleju!!! W przeciwnym wypadku może pojawić się niebezpieczne ściąganie skutera, co może doprowadzić do groźnych sytuacji!!
Po wymianie oleju, przychodzi czas na składanie. Robimy to analogicznie do rozkręcania.

Jak widać nie jest to czynność skomplikowana. Wymaga jednak conajmniej 2 godzin pracy.
Efekt natomiast jest bardzo odczuwalny, szczególnie w skuterach z większym przebiegiem!

Pamiętaj aby dać tyle oleju ile zaleca producent! W przeciwnym przypadku, pewnego dnia możesz zobaczyć jak po amortyzatorze cieknie strużka oleju, prosto z pod uszkodzonego uszczelniacza.
Pamiętaj też, że zużytego oleju nie wolno Ci wylać do zlewu ani do kratki ściekowej. Taki olej należy zutylizować a najlepiej oddać do pobliskiege mechanika motocyklowego/samochodowego, który doskonale wie co z nim zrobić.

Jakiego użyć oleju:
Kwestia użycia oleju jest dość indywidualna. Jeśli wiesz, że z Twoimi amorkami jest wszystko ok i nie wymagają wymiany oleju, ale zawieszenie jest zbyt miękkie - wymień olej na gęstrzy. W większości producenci stosują olej 10W. Zastosowanie 15W już jest odczuwalne.
Jeśli jednak amortyzator jest zbyt twardy - zalej olejem 5W.

Jeśli w Twoim amortyzatorze przez dłuższy czas nie był zmieniany olej, możesz być pewien, że są go tam śladowe ilości. W takich przypadkach zalecam stosowanie oleju 10W.

Sporo osób stosuje też kombinacje oleju amortyzatorowego z olejem przekładniowym do przekładni wysokoobrotowych. Olej przekładniowy jest dużo gęstrzy oraz jest odporny na spienianie. Można więc tworzyć kombinacje typu 4 części amortyzatorowego + 1 części przekłądniowego itp itd.
Efekty bywają zadziwiające.