Wymiana płynu hamulcowego

Wymiana płynu hamulcowego

O tym jak ważne jest sprawne funkcjonowanie układu hamulcowego nie trzeba nikomu mówić. Od niego zależy nasze bezpieczeństwo, a o bezpieczeństwo dbać należy. Oprócz standardowej kontroli klocków / okładzin hamulcowych, tarcz czy bębnów należy zwracać uwagę na poziom płynu hamulcowego oraz jego stopień zużycia.

O ile poziom widoczny jest gołym okiem poprzez specjalne okienko w zbiorniczku, o tyle stopień zużycia jest dość trudno, szczególnie gdy się człowiek na tym nie do końca zna.
W takich wypadkach sugeruje wymiane płynu co roku.
Nawet jeśli w zbiorniczku płyn wygląda ok, to nie wiemy w jakim stanie jest ciecz wypełniająca zacisk. Tak tak, płyn teoretycznie w czasie jazdy się miesza. Dzieje się to za sprawą ciekawego zjawiska termodynamiki, o którym nie będziemy się rozpisywać.
Fakt faktem, że jesli odkręcimy zacisk od lagi, i na 24h umieścimy go wyżej niż pompka hamulcowa, to efekty mogą być zaskakujące. Najczęściej po owych 24 godzinach zastajemy całkiem czarny płyn w zbiorniczku, tłumaczący swoją barwą dla czego skuter zaczął gorzej hamować.

Nie pozostaje nam w tedy nic innego jak wymienić płyn i cieszyć się przyjemnym hamowaniem.

Od czego zacząć?
Jak zawsze od skompletowania narzędzi. Aby wymienić płyn hamulcowy będziemy potrzebowali czystej szmatki, przeźroczystej rureczki długości ok 50cm i srednicy max 5mm (do kupienia w każdym motoryzacyjnym sklepie ewentualnie akwarystycznym..), pustej butelki/sloika, klucza „ósemki” i śrubokręta krzyrzakowego oraz najważniejsze - świerzy płyn hamulcowy zalecany przez producenta (najprawdopodobniej DOT3 albo DOT4)

Pierwsze co należy wykonać to wyczyścić dokładnie zbiorniczek. Pokrywka nie może być brudna, zapiaszczona, utytłana w smarze itp itd.
W przeciwnym razie, moglibyśmy zanieczyścić zbiorniczek a następnie przewody hamulcowe. Mogłoby to drastycznie pogorszyć hamowanie i być przyczyną niebezpiecznych sytuacji na drodze.
Więc czysta szmatka do ręki i ładnie wycieramy zbiorniczek do stanu jak na rys.1.

Następnie ustawiamy zbiorniczek w pozycji poziomej i odkręcamy śruby (rys.2), zdejmujemy po kolei metalową pokrywę, następnie plastikową pokryweczkę (rys.3) i na końcu gumowy diaphgram - rodzaj membrany (rys.4).

W tym momencie widzimy płyn hamulcowy w pełnej okazałości. Mniejwięcej po środku dna zbiorniczka znajdują się kanaliki, którymi płyn jest wtłaczany do zacisku i którymi powraca do zbiorniczka rys.5.
Bardzo ważne jest, aby  do kanalików nie dostało się powietrze, inaczej zapowietrzymy układ i trzeba będzie zużyć więcej świerzego płynu na jego odpowietrzenie.

Mając odkryty zbiorniczek, nie pozostaje nic innego jak skupić się na zacisku.
Przy każdym hydraulicznym zacisku hamulcowym znajduje się kalamitka, czyli śruba, ktora przez całą swoją długość ma otworke. Otworek staje się drożny po odpowiednim odkręceniu śrubki.
Kalamitka najczęściej jest przykryta ochronnym kapturkiem - dzięki temu nie ulega zabrudzeniu.
Zdejmujemy kapturek i na jego miejsce nasuwamy rureczkę. Drugi koniec rureczki umieszczamy w  pustej butelce lub słoiku.

Koniec przygotowań, zaczynamy wymiane. Delikatnie odkręcamy kalamitkę aż zacznie wypływać z niej płyn hamulcowy rys.6. Jednocześnie kontrolujemy poziom płynu w zbiorniczku. Pamietać należy, aby nie dopuścić do zassania powietrza przez pompkę!. Nie wolno też w czasie wymiany płynu naciskać klamki hamulcowej!

Dobrze, gdy już zlejemy płyn ze zbiorniczka należy sprawdzić czy nie wnętrze nie jest zabrudzone. Jeśli jest - wycieramy je czystą szmatką.
Jeśli nie jest - poprostu dolewamy świeżego płynu hamulcowego i zaczynamy zlewanie od nowa.
Osobiście sugeruje „przelać” przez zacisk dwie obietości zbiorniczka hamulcowego. Dzięki temu będziemy mieli pewność, iż pozbyliśmy się starego płynu, oraz że hamulec nie będzie zapowietrzony.

Teraz nie pozostaje nic innego jak uzupełnić płyn w zbiorniczku „do kreski”, przepłukać diaphgram świeżym płynem i złożyć starannie zbiorniczek (diaphgram -> plastikowa pokrywka -> metalowa pokrywka).
Na początku hamulec powinien dać się wcisnąć aż do manetki. Jest to normalny obiaw, zawsze przy zlewaniu płynu zdaża się zassać troszeczkę powietrza. Wystarczy jednak chwilę „popompować” klamką hamulca i układ będzie sprawny.

W przypadku zapowietrzenia układu hamulcowego - należy wykonać powyższe czynności z tym, że należy do tąd przelewać płyn przez układ, aż przestaną z kalamitki wydostawać się pęcherzyki powietrza.

Przyjemnego majsterkowania!